Po oswojeniu konia z drągami, zaczynamy cavaletti (podniesione drągi). Ustawiamy różnorodne kombinacje ALE zaczynamy od JEDNEGO!
To może być dobry wstęp do gimnastyki, która jest bardzo ważna dla konia, i dla nas.
Ustawmy drągi na kole, może być ich 3 lub 5, część podnosimy, dajemy w różnych odstępach, jeden krok, dwa, trzy. Nie przejeżdżamy drągów w galopie, na to przyjdzie czas. Jeździmy w obu kierunkach, w różnym tempie, kłus roboczy, skrócony, wyciągnięty, pamiętając o regulowaniu odstępów między drągami. Na dziś to tyle z pracy z drągami. Poniżej zamieszczam cechy poszczególnych temp:
Kłus roboczy
Jest to takki rodzaj chodu w którym młody koń odnajduje swoja najlepszą równowagę. Jednym z podstawowych celów szkolenia niedoświadczonego konia w ujeżdżeniu, jest utrzymanie najwyższej jakości roboczych chodów podczas wszystkich ćwiczeń i manewrów.
W kłusie roboczym koń porusza się naprzód w równowadze, silnymi, równymi i elastycznymi krokami. Powinna być wykazana dobra akcja pęcin, jest to możliwe tylko wtedy gdy koń porusza się z impulsem.
Kłus zebrany
Koń pozostaje na wędzidle. Porusza się do przodu z uniesioną i zaokrąglona szyją, jego nos jest ustawiony przed linia pionu. Stawy skokowe są mocno zaangażowane przez co utrzymują energiczny impuls i umożliwiają łopatkom łatwy ruch w każdym kierunku. Wykrok jest krótszy lecz chód lżejszy i bardziej mobilny.
Kłus pośredni
Zwierzę porusza się naprzód swobodnymi, średnio wyciągniętymi krokami. Lekko obniża głowę i szyję, a jego nos znajduję się bardziej przed linia pionu.
Kłus wyciągnięty
Koń maksymalnie wydłuża wykrok i sylwetkę. Kopyta powinny dotykać ziemi w miejscu które wskazują ich czubki. Kopyta przednich nóg nie powinny cofać się przed postawieniem ich na podłoże ( Jeżeli taka sytuacja ma miejsce, to główna przyczyna jest nadmiernie ograniczanie konia na wodzach, które nie pozwala wydłużyć sylwetki)
Na początek darujmy sobie kłus zebrany. Możemy dołożyć to w późniejszym etapie nauki.
A teraz dobranoc.
Translate
wtorek, 26 marca 2013
niedziela, 17 marca 2013
Praca z młodym koniem #2
No więc... nasz konik świetnie sobie radzi w 3 podstawowych chodach na maneżu, akceptuje rękę, reaguje na łydki. Możemy zacząć urozmaicać nasze treningi drągami położynymi na ziemi. Jeśli na początku nasz koń nie koniecznie będzie chciał przez nie przechodzić- nie martwcie się, to minie tylko musicie go przyzwyczaić, możecie go puścić luzem z drągami na maneżu, żeby się na nie "pogapił" a z pewnością będzie dużo lepiej. Poniżej daje wam przykładowe ćwiczenia na "myślenie" i zabawe z drągami:
Nie powtarzajmy ćwicznia więcej niż kilka razy, ponieważ koń się zniechęci.
Następny post, to kolejne ćwiczenia, może ujeżdżeniowe, może gimnastyczne :)
Nie powtarzajmy ćwicznia więcej niż kilka razy, ponieważ koń się zniechęci.
Następny post, to kolejne ćwiczenia, może ujeżdżeniowe, może gimnastyczne :)
wtorek, 12 marca 2013
Konie...
No więc u mnie trochę komplikacji, srebro moze w maju, treningi raz w tygodniu i to nie zawsze. Narazie nie mam czasu na zdjęcia więc będą same posty. Jakiś pomysł? Następny może praca z młodym koniem cz.2 . Albo 7 games i join up ... postaram sie dodac książkę która warto przeczytać jeśli chodzi o przygotowanie sie do skoków i ogólnie ćwiczenia. :) a Teraz spadam. Papa
Subskrybuj:
Posty (Atom)

