Po oswojeniu konia z drągami, zaczynamy cavaletti (podniesione drągi). Ustawiamy różnorodne kombinacje ALE zaczynamy od JEDNEGO!
To może być dobry wstęp do gimnastyki, która jest bardzo ważna dla konia, i dla nas.
Ustawmy drągi na kole, może być ich 3 lub 5, część podnosimy, dajemy w różnych odstępach, jeden krok, dwa, trzy. Nie przejeżdżamy drągów w galopie, na to przyjdzie czas. Jeździmy w obu kierunkach, w różnym tempie, kłus roboczy, skrócony, wyciągnięty, pamiętając o regulowaniu odstępów między drągami. Na dziś to tyle z pracy z drągami. Poniżej zamieszczam cechy poszczególnych temp:
Kłus roboczy
Jest to takki rodzaj chodu w którym młody koń odnajduje swoja najlepszą równowagę. Jednym z podstawowych celów szkolenia niedoświadczonego konia w ujeżdżeniu, jest utrzymanie najwyższej jakości roboczych chodów podczas wszystkich ćwiczeń i manewrów.
W kłusie roboczym koń porusza się naprzód w równowadze, silnymi, równymi i elastycznymi krokami. Powinna być wykazana dobra akcja pęcin, jest to możliwe tylko wtedy gdy koń porusza się z impulsem.
Kłus zebrany
Koń pozostaje na wędzidle. Porusza się do przodu z uniesioną i zaokrąglona szyją, jego nos jest ustawiony przed linia pionu. Stawy skokowe są mocno zaangażowane przez co utrzymują energiczny impuls i umożliwiają łopatkom łatwy ruch w każdym kierunku. Wykrok jest krótszy lecz chód lżejszy i bardziej mobilny.
Kłus pośredni
Zwierzę porusza się naprzód swobodnymi, średnio wyciągniętymi krokami. Lekko obniża głowę i szyję, a jego nos znajduję się bardziej przed linia pionu.
Kłus wyciągnięty
Koń maksymalnie wydłuża wykrok i sylwetkę. Kopyta powinny dotykać ziemi w miejscu które wskazują ich czubki. Kopyta przednich nóg nie powinny cofać się przed postawieniem ich na podłoże ( Jeżeli taka sytuacja ma miejsce, to główna przyczyna jest nadmiernie ograniczanie konia na wodzach, które nie pozwala wydłużyć sylwetki)
Na początek darujmy sobie kłus zebrany. Możemy dołożyć to w późniejszym etapie nauki.
A teraz dobranoc.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz